To forum używa cookies
To forum wykorzystuje pliki cookie do przechowywania danych logowania. Pliki cookie to małe dokumenty tekstowe przechowywane na komputerze. Pliki cookie ustawiane na tym forum mogą być używane tylko na tej stronie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Pliki cookie na tym forum śledzą również określone tematy, które przeczytałeś i kiedy je ostatnio przeczytałeś. Potwierdź, czy akceptujesz lub odrzucasz ustawienia tych plików cookie.

Ciasteczka zostaną zapisane w Twojej przeglądarce

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

[-]
Tagi
hitler 1945 1889 adolf ?

Adolf Hitler [1889 - 1945(?)]
#1
1. Pochodzenie:

W mrocznej biografii Hitlera od początku wiele wątpliwości budziła sprawa pochodzenia przyszłego wodza III Rzeszy. W jego koligacjach rodzinnych i doświadczeniach życiowych z okresu dzieciństwa i młodości szukano wyjaśnienia niektórych późniejszych idei i czynów Hitlera. Wódz starał się w "Mojej walce" (Mein Kampf) utrzymywać kwestie swoich koligacji rodzinnych w ścisłej tajemnicy. W 1930 roku na wieść o tym, iż ktoś chce wyjaśnić sprawę jego pochodzenia, był bardzo zaniepokojony i stwierdził: "Ci ludzie nie mogą wiedzieć, kim jestem. Nie mogą wiedzieć z jakiej rodziny pochodzę".

Czy obawy wzbudzała tylko możliwość zdemaskowania fałszerstw i poprawek, które Hitler wprowadził na kartach swojej autobiografii (ojca Aloisa Hitlera - urzędnika celnego - przedstawił jako pracownika poczty), czy też chodziło o jakąś inną tajemnicę?

Ojciec Hitlera Alois (urodzony 7 czerwca 1837 r.) był nieślubnym dzieckiem Anny Marii Schicklgruber, (w metryce kościelnej rubryka z nazwiskiem ojca nie została wypełniona) dopiero po 5 latach poślubiła Georga Hiedlera. Nieślubne dziecko (Alois), zostało oddane na wychowanie do brata Johanna Nepomuka Hüttlera, fakt ten przyczynił się do narodzin wersji, że prawdziwym ojcem Aloisa mógł być Johann Nepomuk. W 34 lata później - w 1877 r. - gdy nie żyli już ani Johan Georg Hiedler, ani Anna Maria Schicklgruber, Johann Nepomuk doprowadził do wpisania w księgach parafialnych, że Alois był dzieckiem jego brata Johanna Georga. Alois mógł więc nie tylko pozbyć się pietna dziecka nieślubnego, ale i zmienić nazwisko z panieńskiego matki (Schicklgruber) na nazwisko swojego ojca (ojczyma?), które zapisano z błędem - zamiast Hüttler lub Hiedler - jako Hitler.

Na tym nie kończą się wątpliwości, kto był w rzeczywistości dziadkiem Adolfa. Wg. oświadczenia Hansa Franka - ministra sprawiedliwości Rzeszy, generalnego gubernatora okupowanej części Polski - złożone już po wojnie, gdy Frank siedział na ławie oskarżonych Trybunału Norymberskiego, że w roku 1930 znaleziono pewne dowody świadczące, że ojcem Aloisa Hitlera mógł być Żyd z Linzu - niejaki Frankenberger, u którego do 1836 r. służyła Anna Maria Schicklgruber. Przemawiała za tym pomoc finansowa, której przez kilkanaście lat udzielał Frankenberger jako swojej byłej służącej.

Rodzina Hitlerów pochodziła z Waldviertel, ubogiego zalesionego zakątka Austrii, w którym do starej tradycji należało zawieranie związków małżeńskich pomiędzy osobami blisko ze sobą spokrewnionymi. Ludność z tamtych terenów miała opinię, jak pisze jeden z najwybitniejszych biografów Hitlera - J. Fest, ciemnej i ograniczonej umysłowo.

Trzecią żoną Aloisa Hitlera była młodsza od niego o 23 lata Klara Pötzl - córka (przyrodniej?) siostry Aloisa (!). Stopien pokrewieństwa był tak bliski, że dyspensy musiała udzielić kuria Rzymska. Klara Pötzl - przyszła matka Adolfa Hitlera - będąca wcześniej pomocą domową u Aloisa Hitlera, przez wiele lat małżeństwa zwracała się do swojego męża per "wujku Aloisie"! Więc nie może nikogo już dziwić fakt, że największą i jedyną prawdziwą miłością Adolfa Hitlera była jego znacznie młodsza siostrzenica - Geli Raubal. (to po jej samobójczej śmierci A.H. został wegetarianinem - mięso kojarzyło mu się z trupem).

Kolejne domniemane wyjaśnienie pochodzenie rodziny A. Hitlera - opublikowała Wiedeńska gazeta "Oesterreichisches Abendblatt", wiosną 1933 r. gdy A. H. był już kanclerzem Niemiec. Dziennikarz tej gazety po krótkich poszukiwaniach w niewielkiej mieścinie - Polnej, położonej na wyżynie czesko - morawskiej, napisał że babka Hitlera była Żydówką! Nieco później czeski dziennikarz V. Urbanek na łamach małego prowincjonalnego pisma "Jihlavske Listy" z 29. 08. 1933 stwierdził również, że kanclerz Rzeszy (po babce) jest żydowskiego pochodzenia. W Polnej, miasteczku położonym kilkanaście kilometrów na północny wschód od Jihlavy, Żydzi mieszkali już od średniowiecza. W drugiej połowie XVIII w., w latach największego rozkwitu Polnej, mieszkało tu 6 tys. osób, w tym około tysiąca Żydów. Jeden z nich- niejaki Abraham Friesch w 1781 r. zmienił swoje imię i nazwisko na Friedemann Hitler (było ono zapisywane jako Hüttler lub Hitler). Z kolei Abraham Friesch-Hittler prowadził wraz z Salomonem Reimannem handel winem i był jednym z najbogatszych kupców w mieście. Syn Abrahama Hüttlera (Hitlera) - Leopold, urodzonyw 1816 r., ochrzcił się, zmienił imię na Ignaz i w połowie XIX w. wyjechał do Wiednia. W 1844 r. rodzina Hitlerów znika z Polnej.

W archiwum ziemskim w Brnie znajdują się także informacje mówiące o Jakobie Hitlerze, który był funkcjonariuszem policji żydowskiej w latach 1838 - 1848. Na starym żydowskim cmentarzu w Polnej znajdował się (do 1980) nagrobek niejakiej Rosalii Müller-Hüttler.

Powyższe "dowody" są dość wątłe i opierały się tylko na zbieżności nazwisk. W rzeczywistości nazwisko Hitler występowało w Waldviertel, skąd pochodziła rodzina A.H., wzmianki o tym pochodzą z lat 30 - tych XIV wieku. Od XVII wieku przodkowie (rodzina Aloisa wywodziła się z chłopów) osiedlili się we wsi Spital w powiecie Innsbruck.

2.

Adolf Hitler urodził się w austriackim miasteczku Braunau nad rzeką Inn 20 kwietnia 1889 roku. Po nim urodziła się w 1896 r. jego siostra Paula. W "Mojej walce" Hitler pisze o ciężkim dzieciństwie pod władzą ojca - tyrana, pijaka i gwałtownika. O nędzy i ciężkiej pracy, o twardej szkole, wyrzeczeniach (nienawidził palenia papierosów i picia alkoholu) mimo iż naprawdę w młodości dużo palił. W rzeczywistości przyszły dyktator nie miał tak koszmarnego dzieciństwa - nigdy nie cierpiał prawdziwej nędzy ani nie doświadczył wyzysku ze strony możnych. Czuł niechęć do pracy i do życia ludzi pracujących, w szkole uczył się źle, zawiódł ambicje rodziców - którzy posłali go do gimnazjum (do pracy w urzędzie monarchistycznej Austrii potrzebna była matura), lenistwo i brak samodyscypliny - a nie choroba - spowodowały, że w wieku 16 lat opuścił szkołę. Ojciec już nie żył (zmarł w 1903), na krótko przed śmiercią matki (w 1907), 19 letni Adolf wybrał się do Wiednia, aby tam w Akademii Sztuk Pięknych, studiować malarstwo. Jego sytuacja materialna była nienajgorsza - po śmierci matki, która sprzedała przedtem domek i placyk w Leonding (wybudowany z oszczędności ojca Aloisa - rzekomego pijaka!) i pozostawiła majątek wartości ponad 5 tys. koron (na owe czasy to w gotówce 7 rocznych zarobków robotnika fabryki z Linzu). Trudno zatem uwierzyć w rzekomą nędzę wiedeńskiego okresu życia Hitlera - że niby żywił się i nocował w przytułkach, malując akwarele zabytków Wiednia. Prawdą jest, że przeżył wielkie rozczarowanie w Wiedniu, gdy egzamin na Akademię Sztuk Pięknych w czerwcu 1907 r. nie powiódł się - w aktach zachowało się stwierdzenie:
"Rysunek próbny - niedostatecznie. Mało talentu", poradzono mu życzliwie, aby wybrał architekturę ale studiowanie uniemożliwił brak matury. Wbrew temu, co później sam mówił Adolf o sobie - nie został robotnikiem budowlanym ani urzędnikiem niższego szczebla. W 1912 r. wyjechał do Monachium. Dlaczego wyjechał do Niemiec? Wg. jego słów czuł się "prawdziwym Niemcem", i nie mógł znieść wielonarodowej Cesarsko - Królewskiej Austrii (Czechów, Węgrów, Słowaków, Polaków, Serbów, Chorwatów, "a nade wszystko wszędzie wciskających się Żydów").

3. I wojna światowa i powojenne losy:

Po wybuchu I wojny, 16 sierpnia 1914 r. zgłosił się na ochotnika (jako Austriak chciał iść na wojnę w niemieckiej armii) do Bawarskiego Pułku Piechoty. Na froncie miał opinię dobrego i odważnego żołnierza, był dwukrotnie ranny i sześciokrotnie odznaczony - w tym dwukrotnie Krzyżem Żelaznym II i I klasy. Nie miał przyjaciół (był typem samotnika), nienawidził alkoholu i nie chodził do burdeli. Po jednym z ataków (Adolf Hitler walczył tylko na froncie zachodnim) gazowych na krótko traci wzrok w szpitalu. Gdy kończy się wojna w 1918 jest zawiedziony tym faktem, uważa podobnie jak wielu żołnierzy, że można było tą wojnę wygrać. Podobnie jak wielu weteranów podzielał pogląd o tzw. "ciosie w plecy" zadanym armii przez polityków - którzy zakończyli wojnę. Niemcy nie zostały pokonane militarnie, gdy zakończyła się wojna, armia była na ziemi francuskiej.

Powrócił z wojny w stopniu kaprala, został agentem wywiadu Reichswery. We wrześniu 1919 r. znalazł się na zebraniu małej, powstałej w styczniu 1919 roku partii "Deutsche Arbeiterpartei", odbywającym się w salce piwiarni "Sterneckerbrau" w Monachium. Ludzie, których tam spotkał (jako agent/szpicel), prezentowali poglądy będące mieszanką socjalizmu, nacjonalizmu, antysemityzmu. Głównie chodziło o zdradę żydowskich polityków, o "cios w plecy" armii niemieckiej przez tychże polityków, o upokarzający traktat wersalski. Taka retoryka spodobała się Hitlerowi. Na kolejnym zebraniu w piwiarni "Altes Rosenbad" zapisał się do tej partii - jako 7 jej członek. Wkrótce potem przekształcił tą małą partyjkę w niewielka organizację - "Nationalsozialistische Deutsche Arbeiterpartei" (NSDAP).

W piwiarni "Hofbrauhaus" w Monachium Hitler przedstawił dwudziestopięciopunktowy program, który przewidywał zerwanie traktatu wersalskiego, stworzenie armii narodowej, wydalenie cudzoziemców, opiekę socjalna państwa. Program szybko zyskał zwolenników, w tym szefa policji miejskiej Posnera i Wilhelma Fricka, późniejszego ministra spraw zagranicznych Rzeszy. W lipcu 1921 roku gdy Hitler został przywódcą, NSDAP liczyła już 3 tysiące członków i tworzyła oddziały, które miały ochraniać partyjne zebrania - Sturmabteilugen (SA). 8 i 9 listopada 1923 r. Hitler wykorzystując te oddziały sięgnął po władzę w Monachium, był to zamach stanu - zakończony rozbiciem marszu i aresztowaniami. Za to 31 grudnia 1924 r. skazano Hitlera na 5 lat więzienia w twierdzy Landsberg, to właśnie tam napisał swoją jedyną książkę "Mein Kampf" (pomagał mu Rudolf Hess - dobrowolnie odbywający karę razem z Hitlerem). 20 grudnia 1924 r. zostaje zwolniony z więzienia ale zakazano mu publicznych wystąpień (ma duże poparcie w wielu kręgach - dlatego wcześniej wychodzi z wiezienia). Kupuje willę "Wachenfeld" w Obersalzbergu, w pobliżu Berchtesgaden - gdzie potem wybuduje swój dom "Berghof". W październiku 1928 r. poznaje 17 - letnią laborantkę osobistego fotografa Hoffmana, Ewę Braun, która zostaje jego kochanką a potem żoną. Po wyjściu z wiezienia Hitler wzmacnia swoją partię w różnych częściach Niemiec by ostatecznie w lutym 1925 r. odzyskać prawo legalnej działalności. NSDAP startuje w wyborach w maju 1928 r. i zdobywa 12 miejsc w parlamencie. W 1930 partię Hitlera poparło już 6 milionów wyborców - co pozwoliło uzyskać 107 mandatów. Był to czas kryzysu gospodarczego, narastało poczucie krzywdy wynikające z ograniczeń, odszkodowań płaconych Francji i Anglii za szkody wojenne, dlatego program NSDAP zyskiwał uznanie nie tylko wśród proletariatu ale też u przemysłowców i wyższych dowódców armii.

Propaganda Hitlera był mistrzostwem reżyserii, był to naukowo zaplanowany i metodycznie zrealizowany polityczny teatr. Sam Führer pobierał lekcje gry aktorskiej, aby lepiej wypaść podczas politycznych spektakli, pierwszy na taka skalę zastosował w kampanii wyborczej - samolotu, pojęcie "kiełbasy wyborczej" pochodzi od poczęstunków na każdym z wieców wyborczych/partyjnych Hitlera. Mówił Hitler: "Kiedy człowiek po raz pierwszy wychodzi ze swojego małego warsztatu albo wielkiej fabryki, gdzie czuje się bardzo mały, trafia na masowy wiec, gdzie otaczają setki i tysiące ludzi o tych samych przekonaniach, wtedy sam ulega magicznemu wpływowi tego, co nazywamy zbiorową sugestią", i dalej o najodpowiedniejszej porze zlotów partyjnych: "Wydaje się, że rano, nawet w ciągu dnia ludzka siła woli buntuje się najenergiczniej przeciw próbom narzucenia jej cudzej woli i cudzej opinii. Wieczorem jednak ludzie łatwiej ulegają dominującej woli silniejszego. Bo każdy taki wiec to naprawdę mecz zapaśniczy dwóch przeciwstawnych sił. Wybitny talent oratorski odznaczający się despotyczną naturą apostoła potrafi łatwiej pozyskać dla nowej wiary ludzi". Obietnice powrotu dawnej potęgi Niemiec, obietnice likwidacji bezrobocia i lepszego życia dla zwykłych obywateli - musiały się podobać.

W 1932 roku Hitler wysunął własną kandydaturę na urząd prezydenta Niemiec i uzyskał w wyborach 36,8 % głosów. Popularność jego partii rosła w dobie dotkliwego kryzysu ekonomiczno - politycznego, gdy szybko upadały kolejne rządy, dlatego 30 stycznia został kanclerzem Niemiec. W ciągu kolejnych 5 miesięcy rządów - dzięki prowokacjom (podpalenie Reichstagu 28 lutego 1933 i oskarżenie o to komunistów) i słabości konstytucji niemieckiej (art. 48 dający kanclerzowi prawo wydawania dekretów) Hitler zaprowadza rządy dyktatorskie i system totalitarny (dekret z 28 lutego 1938 r. "O ochronie Narodu i Państwa", ustawa "O uprawnieniach" z 1933 r.). Niewygodny stał się przywódca SA Ernst Röhm - który miał ambicję zastąpić swoim 1 milionem oddziałów zbrojnych bojówek o rezerwie 3,5 mln. - 100 tysięczną wówczas Reichswerę. Dlatego w nocy 30 czerwca 1934 r. ("Noc długich noży") Ernst Röhm oraz inni jego poplecznicy zostają wymordowani lub uwięzieni.

W sierpniu 1934 r., po śmierci prezydenta Paula Hindenburga, Hitler połączył urząd prezydenta z urzędem kanclerza i ogłosił się "Wodzem" (Führerem) narodu niemieckiego, czyli dyktatorem o nieograniczonej władzy. Dzięki swoim współpracownikom (Rudolf Hess, Heinrich Himmler, Herman Göring, Joseph Göbbels) szybko tworzy aparat terroru (gestapo), a w marcu 1933 r. pierwszy obóz koncentracyjny (Dachau).

4. Droga do wojny i II wojna światowa:

Głównym celem Hitlera było stworzenie tzw. "przestrzeni życiowej" dla narodu niemieckiego (który w jego planach miał liczyć 250 milionów ludzi), dlatego w marcu 1935 r. ostatecznie odrzucił traktat wersalski i wszelkie ograniczenia rozwoju niemieckich sił zbrojnych (powstaje Wehrmacht - armia z poboru): lotnictwa, broni pancernej i marynarki wojennej. W 1938 powstaje "Oberkommando der Wehrmacht" (Naczelne Dowództwo Sił Zbrojnych), a Hitler mianuje siebie naczelnym dowódcą, niedługo potem przystąpił do polityki ekspansji terytorialnej w Europie (rewizja ustaleń traktatu wersalskiego). 11 marca 1938 roku Hitler ogłosił "Anschluss" - czyli przyłączenie Austrii do Niemiec. Następnie w Monachium uzyskuje zgodę premierów Wielkiej Brytanii i Francji na aneksję części państwa Czechosłowacji - rejonu Sudetów ("Sudetenland") zamieszkanych głównie przez Niemców. Ale już w marcu 1939 r. łamie ustalenie z Monachium i zajmuje całe terytorium Czechosłowacji bez jednego strzału. 3 kwietnia 1939 wydał rozkaz opracowania planu ataku na Polskę ("Fall Weiss")

1 września 1939 r. rozpoczęła się II wojna światowa, niewiele państw ówczesnej Europy mogło zatrzymać Hitlera - który nie zacząłby wojny bez podpisania paktu Ribbentrop - Mołotow ze Stalinem 23 sierpnia 1939. Polska zaatakowana przez dwa państwa totalitarne broniła się heroicznie aż do zgaszenia ostatnich ognisk oporu 6 października 1939 - Anglia i Francja nie odważyły się zaatakować III Rzeszy od zachodu, gdyby zaatakowały, wojna zakończyłaby się do końca 1939. Ale to Hitler zaatakował Norwegię, Danię, Belgię, Holandię i Francję latem 1940 r. i podbił wszystkie te kraje. W Europie samotnie stawiała opór Anglia, którą atakowano z powietrza od 16 lipca 1940 r. ale bez skutecznie, Hitler planował desant z morza na wyspy Brytyjskie ("Lew Morski") ale zrezygnował ostatecznie, gdyż w drugiej połowie 1940 r. wydał rozkaz przygotowań do ataku na ZSRR ("Barbarossa").

22 czerwca 1941 r. wojska Hitlera uderzają na ZSRR, to nowy rodzaj wojny - wojny na wyniszczenie. W czasie tej kampanii A.H. popełnia wiele błędów polityczno - strategicznych (wkraczające wojska niemieckie były witane jak oddziały wyzwolicieli od ucisku Stalina w republikach ZSRR, polityka eksterminacji Żydów i Słowian zniweczyła korzyści polityczne, żadne większe miasto: Leningrad [Petersburg], Moskwa, Stalingrad nie zostało zdobyte, brak należytego zaopatrzenia na kampanię zimową w Rosji).

W grudniu 1941 r. po wybuchu wojny amerykańsko - japońskiej Hitler wypowiedział wojnę Stanom Zjednoczonym (był to największy błąd, zwrócił przeciwko sobie największą potęgę gospodarczą świata), wraz z pogarszającą się sytuacją na froncie wschodnim, przejmował bezpośrednie kierowanie wojskami na coraz niższych szczeblach - ograniczając swobodę działania dowódców armii i dywizji, i podejmował katastrofalne w skutkach decyzje (pomagał przegrywać wojnę, która w dniu 6 czerwca 1944 r. gdy nastąpił desant aliantów w Normandii była już całkowicie przegrana). Przeżył zamach na swoje życie z 20 lipca 1944 r., wierzył w gwałtowny zwrot losów wojny na korzyść III Rzeszy - który miał nastąpić dzięki zastosowaniu "cudownych broni" ("Wunderwaffen") np. rakiety V-1 i V-2.

W końcu kwietnia 1945 r. gdy Berlin był ostrzeliwany przez wojska sowieckie, Hitler w swoim bunkrze pod kancelaria Rzeszy, napisał testament, w którym wyparł się odpowiedzialności za wojnę, stwierdził że został zdradzony, a Niemcy okazali się słabym narodem i byli niegodni jego przywództwa. 29 kwietnia 1945 r. zawarł małżeństwo z Ewą Braun i następnego dnia prawdopodobnie "popełnił samobójstwo".

5. Samobójcza śmierć?

Czy człowiek mający taka władzę, bogactwa zrabowane z podbitych państw, możliwość ucieczki - mógł dobrowolnie zginąć w Berlinie? Hugh Thomas w swojej książce "Sobowtór" wysuwa hipotezę, że to Borman w zmowie z innymi SS - manami morduje Hitlera, gdyż ten stracił poczucie rzeczywistości i do ostatnich chwil w swoim bunkrze, czekał na "cudowne ocalenie" poprzez odsiecz nieistniejących armii niemieckich idących na Berlin. Wiedza na temat ostatnich godzin życia Hitlera nie jest ani pełna ani jednoznaczna.

Oto kluczowe pytania:
- ile osób w bunkrze na pewno widziało ciała Adolfa i Ewy? [bezpośredni dostęp mieli: służący Hitlera Linge, minister propagandy Göbbels i szef Hitlerjugend Axman],
- dlaczego ciała były szczelnie owinięte kocami, gdy wynoszono je z bunkra? - dlaczego nikt nie wiedział o istnieniu sobowtóra Hitlera znalezionego przez Rosjan [znaleziony z otworem po kuli w głowie i w pocerowanych skarpetkach]? Skąd on tam się fizycznie znalazł? Kto mu pozwolił założyć marynarkę Hitlera?
- po co Adolf i Ewa pobrali się w obliczu śmierci i sytuacji bez wyjścia? [znalezione zwłoki uważane za trupa Ewy Braun miały rozległą ranę brzucha po odłamku z pocisku artyleryjskiego, co było przyczyną krwotoku i śmierci - a trafiony trup nie miałby krwotoku]
- po co w nocy z 30 kwietnia na 1 maja 1945 generał Krebs prosił generała Czujkowa o wstrzymanie ostrzału centralnej części Berlina? [w nocy o 4 rano przyprowadzono Krebsa na rozmowę z Czujkowem i tym samym przerwano na krótko ostrzał]

Zeznania świadków:
SS - man z ochrony Hitlera Harry Mengeshausen - "widział na własne oczy, jak z bunkra wyniesiono zwłoki Hitlera i Ewy Braun, oblano je benzyną i podpalono" i przysypane ziemią na lewo od wejścia do bunkra w płytkim leju od pocisku.

Sprzeczne zeznania trzech świadków: Hans Baur - osobisty pilot Hitlera, jego kierowca - Erich Kempka i Harry Mengeshausen.
a)    Baur twierdzi, że to generał Rattenhuber był grabarzem Hitlera,
b)    Kempka twierdzi, że osobiście spalił zwłoki Hitlera i Ewy Braun,
c)    Mengeshausen dowodzi, że tylko ubranie, włosy i stopy zostały spalone.

We wrześniu 1945 r., Rosjanie wydali oświadczenie: "Nie udało się odnaleźć szczątków Hitlera i Ewy Braun. Ustalono, że - posługując się fałszywymi zeznaniami - próbowano zatrzeć ślady ucieczki. Istnieje nieodparty dowód, że mały samolot opuścił Tiergarten o świcie 30 kwietnia, biorąc kurs na Hamburg".

Spekulacje i analizy:
To więc dlatego Krebs spowodował przerwanie ostrzału terenu kancelarii Rzeszy by mały samolot Fieseler Fi 156 Storch (23 kwietnia przyleciała nim do Berlina słynna pilotka Hanna Reitsch razem z generałem lotnictwa von Grimem) wystartował z Hitlerem i Ewą Braun właśnie do Hamburga - gdzie czekał na nich gotowy do rejsu U-boot typu XXI.

Scena z samobójstwem w bunkrze Hitlera mogła być odegrana jak akt ze sztuki teatralnej, nikt nie widział trupów Hitlera i Ewy, tylko owinięte w koce ciała, spalone przed wejściem zwłoki były uprzednio przygotowane, aby zmylić Rosjan (opóźnić poszukiwania) i przysypane tak był łatwo można było je znaleźć.

I. Witkowski pisze w swojej książce: - W roku 2008 ukazał się, na łamach czasopisma "Nexus" cykl artykułów autorstwa G. Smitha pod wymownym tytułem "Sfabrykowana śmierć Adolfa Hitlera", w którym australijski badacz poddał dowody (...) krytycznej analizie, - oto fragment cytowany przez I. Witkowskiego w książce "Hitler w Argentynie i Czwarta Rzesza": "5 maja 1945 roku sowieccy żołnierze znaleźli rzekomo w rowie położonym zaledwie trzy metry od wyjscia awaryjnego z bunkra Führera (Führerbunker) "silnie nadpalone" zwłoki kobiety i mężczyzny. Większość historyków do dziś utrzymuje, że tez zwłoki należały do Adolfa i Ewy Hitler. Jedyną tajemniczą rzeczą w tym wszystkim jest to, dlaczego Stalin już 26 maja 1945 r. zaczął upierać się, że Hitler nadal żyje. W rzeczywistości brak jest danych potwierdzających historię odkrycia tych dwóch ciał. Poza tym mogły one pochodzić zewsząd (...). Znana nam relacja z ostatnich dni Trzeciej Rzeszy sugeruje, że działania podjęte w sprawie śmierci Hitlera były improwizowane niemal w ostatniej chwili, kiedy radzieckie oddziały zbliżały się już do Kancelarii Rzeszy. Taki pogląd jest jednak nonsensowny. Los Hitlera był wynikiem planowania prowadzonego co najmniej od 22 kwietnia 1945 r. Tego dnia dr Goebbels oświadczył generałowi Schörnerowi: "Ostatnie, co mogę uczynić, to zapewnić aby ciało Führera nie wpadło w ręce wroga jako trofeum". Ponieważ Niemcy byli zdecydowani nie dopuścić by zwłoki Hitlera kiedykolwiek wpadły w ręce wroga, pozostawienie ich tak blisko bunkra, gdzie na pewno nie zostałyby przeoczone, nie miało żadnego sensu. Nie miało również sensu chowanie go w tym samym grobie ze zwłokami kobiety, którą możnaby zidentyfikować jako Ewę Hitler. Każdy, kto chciałby ukryć zwłoki Hitlera, nie pochowałby ich razem z innymi, które mogłyby dostarczyć wyraźnej wskazówki umożliwiającej ich identyfikację. Tak postąpiłby raczej ktoś, kto chciałby, aby to ciało wzięto za zwłoki Hitlera.

Kolejne dwie okoliczności zdają się dowodzić, że mamy tu do czynienia ze zmyśleniem. Po pierwsze, według radzieckiego protokołu sekcji zwłok, znalezione ciało nie miało prawych żeber i lewej stopy! Chociaż to nie dowodzi, że to nie były zwłoki Hitlera, to jednak pokazuje, że historia o popełnieniu przez Hitlera samobójstwa w bunkrze i przeniesieniu jego zwłok na poziom gruntu, gdzie je spalono i natychmiast pochowano, nie może być prawdziwa. Jest mało prawdopodobne, aby w trakcie wnoszenia go po schodach odpadły mu prawe żebra i lewa stopa. Po drugie, zwłoki znalezione przez Rosjan nie mogły być kremowane na otwartym powietrzu, jak utrzymywali świadkowie. (...)Według W. F. Heimlicha, byłego funkcjonariusza wywiadu, który w roku 1947 zajmował wysokie stanowisko w amerykańskiej administracji Berlina, te zwłoki musiały być przypuszczalnie spalone w zamkniętym krematorium, aby uzyskać stan niemal kompletnej ich dezintegracji, w jakim je znaleziono. Taki wniosek w książce "The murder of Adolf Hitler" ("Zamordowanie Adolfa Hitlera") przedstawia i uzasadnia expert sądowy Hugh Thomas, podkreślając, że "opisane uszkodzenia czaszki mogły powstać jedynie w temperaturze powyżej 1000 stopni Celsjusza - znacznie wyższej od tej, jaką można było uzyskać na otwartej przestrzeni ogrodu Kancelarii Rzeszy (za pomocą benzyny)."

B. Wołoszański pisze: "Identyfikacji zwłok dokonano na podstawie uzębienia. Kathe Heusermann, asystentka dentysty Hitlera rozpoznała mostek, a ponadto zaprowadziła Rosjan do ambulatorium Kancelarii Rzeszy, gdzie odnaleziono kartę z opisem uzębienia oraz wszelkich zabiegów dokonywanych na zębach Hitlera. Wkrótce schwytano Fritza Echtmana, technika dentystycznego, który rozpoznał wykonany przez siebie mostek. Sprawa była o tyle dziwna, że Heusermann i Echtman nie kontaktując się ze sobą zeznali, że wykonano po dwie wstawki dla Hitlera i Ewy Braun, a więc w pudełeczkach odnalezionych w ambulatorium powinny być pojedyncze wstawki. Tymczasem były po dwa mostki Hitlera i jego żony. Jak to możliwe?

Czyżby wskazywało to, że szczęka Hitlera została sfałszowana? Jest to prawdopodobne a odpowiadają eksperci. Ale w jakim celu? Jeżeli tak, to kto to zrobił: Niemcy czy Rosjanie? Nie odpowiemy nigdy na to pytanie."

Sam fakt znalezienia sobowtóra Hitlera (z dziurą po kuli na czole i w pocerowanych skarpetkach) świadczy o tym, że Hitler zamierzał uciec. Okazuje się, że tych sobowtórów Hitlera było więcej! "Radziecki komendant Berlina, generał pułkownik Nikołaj E. Biezarin wyjaśnił, że Rosjanie znaleźli kilka ciał w Kancelarii Rzeszy z nazwiskiem Führera na ubraniu (...)". Dlaczego żaden ze świadków - mieszkańców bunkra o tym nie wspominał? Kim był sobowtór Ewy Braun - trup kobiety uważanej za ciało Ewy Braun? [tyle Wołoszański - który uważa, że jednak Hitler zginął w Brlinie]

[Witkowski pyta -] Borman zniknął bez śladu z bunkra - dlaczego? Zastępca Hitlera wraz z innymi bliskimi współpracownikami organizował ewakuacje strategiczne technologii, kapitału i ludzi do Argentyny i innych bezpiecznych miejsc. Dlaczego nie miałby w taki sam sposób "rozpłynąć się w powietrzu" sam Hitler?

Dokąd Hitler mógł uciec z Berlina? Owym "przystankiem" docelowym był prawdopodobnie argentyński hotel "El Eden" w miejscowości La Falda. Hotel był prowadzony przez niemiecką rodzinę Eichhorn, która była osobiście i prywatnie związana z Hitlerem (wsparli Hitlera finansowo w trudnych czasach po pierwszej wojnie światowej). W 1947 hotel sprzedano a Eichhornowie zamieszkali w luksusowej rezydencji w La Faldzie. I podobno w tej rezydencji widziano Hitlera (bez swojego wąsika) w 1949 r.! Możliwe jest, że istnieją dokumenty wywiadu argentyńskiego na temat pobytu Hitlera i Bormana w Argentynie.(!) [tyle Igor Witkowski. Brzmi to wiarygodnie.]

Źródła:
1.    J. Fest "Hitler",
2.    S. Motl "Korzenie zła", artykuł,
3.    A. Bullock "Hitler. Studium tyranii", Warszawa 1969,
4.    I. Witkowski "Hitler. Pytania niepostawione", Warszawa 2005,
5.    I. Witkowski "Hitler w Argentynie i Czwarta Rzesza", Warszawa 2009,
6.    B. Wołoszański "Ten okrutny wiek", Warszawa 1995,
7.    B. Wołoszański "Sensacje XX wieku w radiu Z", program: "Tajemnica śmierci Adolfa Hitlera" 2001,
8.    F. Ryszka "Noc i mgła", 1962.
Kto nie pamięta historii skazany jest na jej ponowne przeżycie - George Santayana
Odpowiedz
#2
Ciekawe jak pan Witkowski i Wołoszański postawiliby się argumentom jakie zostały przedstawione w amerykańskim serialu HUNTING HITLER na History Channel. To jeden z niewielu amerykańskich produkcji wartych obejrzenia i prześledzenia.
Muszę pochwalić ogrom zebranych materiałów i faktów, choć czytając momentami miałam wrażenie, że zdania są napisane po polsku a nie rozumiem co autor miał na myśli.
Odpowiedz
#3
Możemy wznowić temat ucieczki Adolfa z Berlina?
Odpowiedz
#4
pewnie!!!!!!!

z ogromną przyjemnością!
Kto nie pamięta historii skazany jest na jej ponowne przeżycie - George Santayana
Odpowiedz
#5
(25-06-2019, 10:07)Wiktor napisał(a): pewnie!!!!!!!

z ogromną przyjemnością!

Witam.
Adolf pozostał i umarł w Berlinie czy też „nie”.
Moje zdanie i opinia jest czysto subiektywna (jak każdego, nawet historyka). Dlaczego, ponieważ każdy dowodzi swojej racji, niejednokrotnie nad interpretując coś, co faktycznie miało miejsce.
Ale, do rzeczy.
Zróbmy małe zestawienie faktów i domniemań – Hitler uciekł i przeżył koniec II WŚ, czy też nie. Ja zostaję „adwokatem” po stronie, że nie opuścił Berlina i zginął (forma śmierci, to temat poboczny).
Wersje wydarzeń.
Ucieczka była planowana (z jakimś wyprzedzeniem). Kogo należałoby zaprzysiąc w tym planie i zabrać ze sobą?
Najbliższe osoby z otoczenia – myślę, że każdy by tak zrobił (oczywiście na skróty):
osobisty lekarz - Theo Morell (zm. 26 maja 1948 w Tegernsee w Bawarii),
osobisty adiutant - Julius Schaub (zm. 27 grudnia 1967 w Monachium),
osobista kucharka dietetyczna -  Constanze Manziarly (zginęła prawdopodobnie podczas próby ucieczki z bunkra 1-2 maja 1945 w Berlinie),
osobista straż przyboczna (także telefonista!!! – ważne w kwestii komunikacji) - Rochus Misch (zm. 5 września 2013 w Berlinie).
Wspomniałem raptem o czterech osobach. Żaden z tych świadków (po za oczywiście Constanze Manziarly) nigdy po wojnie nie wspomniał o takim planie.
Co za tym idzie:
po pierwsze, były to osoby potrzebne dla zwykłej egzystencji „wodza” i do tego bardzo zaufane, (raptem cztery)
po drugie musiałyby o tym wiedzieć, nawet gdyby plan nie obejmował ich ewakuacji razem z Adolfem 
po trzecie, przeszli przez wieloletnie obozy radzieckie i amerykańskie w których zapewne (w związku z pełnionymi obowiązkami), wyciągnięto by potrzebne informacje.
I po czwarte, jeżeli coś się planuje (w tym konkretnym przypadku), nie zostawia się tego na aż tak ekstremalny koniec.
Ale jest rozwiązanie drugie.
Ucieczka była to kwestia natychmiastowego impulsu i nalegania innych.
W dniu 26 kwietnia 1945 do Berlina przeleciała znamienita para lotników - feldmarszałek Robert von Greim i kobiecy as lotnictwa Hanna Reitsch. On celem awansu na dowódcę Luftwaffe (po zdradzie Göringa), a ona celem ewakuacji wodza. Jeżeli Adolf miałby uciekać w ostatniej chwili to właśnie wtedy.
Nie zrobił tego a dlaczego, ponieważ Robert von Greim posiadając tę widzę, mógł mieć kartę przetargową w grze z Rosjanami do których miał być przekazany jako jeniec amerykański. Wybrał samobójstwo (24 maja 1945 w Salzburgu).
Hanna Reitsch zmarła dopiero 24 sierpnia 1979 we Frankfurcie nad Menem, nie ujawniając jakichkolwiek szczegółów domniemanej ucieczki wodza.
Konkludując, podałem tylko sześć osób, a musiałoby ich być zdecydowanie więcej. Jeżeli mówimy o niesłychanej wierności dla Führera temat zamknięty. Ale ja w to nie wierzę.
Wystarczy spojrzeć, jak zachowywali się niezłomni naziści w obliczu nieuchronnej kary? Dla ratowania skóry zrzucali wszystko na Adolfa. Nie zdradziliby ci konkretni, że wódz uciekł?
To na razie tyle. Wejdźmy w polemikę.
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#6
z czterech najbliższych osób robi się raptownie dwadzieścia (rodziny) poza tym przy takim nakładzie logistycznym ścisła tajemnica staje się informacją. Ta, nie mogła mieć światła dziennego bo opinia publiczna nie była by w stanie udźwignąć ciężaru myśli uciekającego kapitana z tonącego okrętu. Pozostawienie osób postronnych jest równoczesne z przykazaniem światu tez, które właśnie przedstawiłeś.

To jedna kwestia. Druga, że żadna z wymienionych nie ma wpływu na strategię, gospodarkę, możliwości pozyskiwania środków zewnętrznych, nie spotyka się z politykami i tymże samym, nie ma żadnego konkretnego znaczenia ani funkcji, poza bycie "lokajem" i osobą totalnie drugoplanową, które to bez problemu można zastąpić prawie w każdym momencie.

Żadna z wymienionych nie musiała nic wiedzieć o planie to raz, a dwa, nawet jeśli coś wiedzieli i na przesłuchaniach powiedzieli co wiedzą, reżim stalinowski nie dał do publicznej wiadomości żadnych z tych informacji. Doskonale wiemy, że jeśli Rosjanie chcą coś ukryć to ukryją. Katyńskie zbrodnie nie ujrzałyby światła dziennego, gdyby nie plan Barbarossa.

Ja z kolei nie jestem adwokatem teorii spiskowych a raczej kieruję się czystą logiką.

Wiemy doskonale, że niemcy byli mistrzami kamuflażu i dezinformacji. Wiemy, że nie tylko Hitler miał wielu sobowtórów.

Ale po pierwsze do czego potrzebny jest TEN wódz i TEN człowiek aby go uratować? Otóż odpowiedź jest prosta.

Spójrzmy wpierw jakim cudem zwykły kapral dochodzi do władzy. Jakim cudem jest w stanie zdominować świat w pojedynkę. Bez względu na czasy czy są to lata dwudzieste, trzydzieste czy dzisiejsze bez zewnętrznego wsparcia krzykacz z karczmy piwiarskiej byłby zwykłym krzykaczem i tyle.

Uważam, że ówcześnie były środowiska wpływowe i bardzo zamożne, chcące zdominować Europę zachodnią. Środowiska wywodzące się zza oceanu. Postawię tutaj poważną tezę. Mamy w tamtym czasie "walkę" klas oraz walkę ideologiczną. Pomijam rozszerzenie tematu "jak powstał komunizm i kto sfinansował tą ideologię" ale z drugiej strony barykady również powstaje zalążek ideoologii przeciwstawnej do komunistycznej, kreowany przez jak wspomniałem środowiska zamożne i wpływowe.

Nawet dzisiaj do przekazania informacji najlepiej posłużyć się gwiazdą medialną. Kimś, za kim idą tłumy, kogo przekazów słuchają narody. W tym celu ów środowiska szukają odpowiedniej osoby do reprezentowania ich ideologii, myśli czy narzucenia własnej koncepcji prowadzenia świata. Szukamy więc kogoś charyzmatycznego, dobrego mówcę, przekonującego w swoich wystąpieniach, najlepiej gołodupca (łatwość pokazania "bogactw"), bez rodziny i wsparcia. Tutaj trafiamy na naszego Adiego. Nasz Adi ma podobny przekaz do ludzi jak nasz dawniejszy wspólny znajomy, przez którego się poznaliśmy. Z tą różnicą, że naszego znajomego nie da się ucywilizować.

Dopiero on przy wsparciu ludzi o których wspomniałem z wolna dochodzi do władzy. To on jest przedstawiany jako ktoś, kto przekaże ideologię, to on jest przedstawiany na salonach do pozyskania inwestorów. I tak samo on dziesięć lat później będzie potrzebny tym samym środowiskom do pokazania, że to właśnie z przy nim jest masa skompletowanych ludzi do działania w inny sposób.

Stąd potrzebna jest jego ewakuacja z oblężonego Berlina.

Hitler zazwyczaj przebywa w swoich pokojach. Do niego poza dojściem oficerów, którzy muszą przejść przez sito bramek ma bardzo niewiele osób. On nie wychodzi na zewnątrz aby się pokazać ludziom. Ewa owszem. Wychodzi "na papieroska", pogadać tu i tam, pokazać się w sposób naturalny.

Uważam, że Hitlera ewakuowano z bunkra już 20 kwietnia, kiedy to podczas imprezy urodzinowej wszyscy goście zostali poproszeni do sali balowej do kancelarii. To jest moment, kiedy on sam zostaje prawie bez otoczenia. Ewa zaś zostaje jeszcze w bunkrze przez kilka dni, pokazując się ciągle aby każdy był przekonany o tym, że wódz nadal z nimi jest.

Przylot Hanny Reitsch do oblężonego Berlina jest niczym innym jak drogą ewakuacji samej Ewy.
Dopiero po 30 kwietnia kiedy to już mamy pewność, że Adolf opuścił Europę i jest bezpieczny powiadamia się opinię publiczną o rzekomej śmierci samobójczej wodza.

Jak kiedyś wspominałem ma to idealnie odwrócić uwagę od poszukiwań zbiega. Skoro popełnił samobójstwo to nie ma kogo szukać. Proste.

Samobójcza śmierć Hitlera (powtarzam w mojej ocenie) jest zwyczajnie nielogiczna. Podobnie jak śmierć Fegeleina, Himlera i Bormanna.

Dwóch pierwszych uważam za przechwyconych przez wywiad brytyjski natomiast uważam, że Martin Bormann "poukładał się" z sowietami.
Rozmowy w celu przechwycenia ich i nie tylko ich w ogromnej mierze miały już miejsca w 1943 roku podczas szykowania drugiego frontu przez aliantów. Wbrew pozorom wywiad niemiecki działał doskonale i wiedział o planach lądowania aliantów. Wywiad niemiecki tak samo doskonale wiedział o możliwościach ofensywnych frontu zachodniego. Wywiad niemiecki doskonale zdawał sobie sprawę z braku kadr, własnego uzbrojenia oraz rozwinięcia zakładanego własnego postępu technologicznego w zaledwie 40%.

Zauważ, że alianci lądują 6 czerwca 1944 roku a kapitulacja Niemiec podpisana jest niespełna po roku później...

Innym ciekawym tematem dyskusyjnym jest sytuacja polityczna globu w latach czterdziestych ubiegłego wieku Smile
Kto nie pamięta historii skazany jest na jej ponowne przeżycie - George Santayana
Odpowiedz
#7
Witam. 
Dzięki za odpowiedź. Teraz znowu „ja”. Po kolei.
Z czterech osób nie musi zrobić się dwadzieścia. To jest wojna, to jest rozkaz, to jest wylot za „5” minut. Koniec gadania, a jeżeli odmawiasz (a wiesz) – 40g ołowiu i basta. 
Jeśli chodzi o tzw. opinię publiczną, nikogo to nie interesowało. Dlaczego? – ponieważ nie było żadnych przekazów, przemówień (jak to dzisiaj mawiamy online) do społeczeństwa. Ale to jest właśnie (paradoksalnie) dowód, że Adolf mógł uciec zdecydowanie wcześniej. Jednak, dlaczego „nie”? Ponieważ sobowtór jest dobry na parady. W życiu codziennym gesty, mimika, sposób wyrażania się itd. zdradziłby natychmiast maskaradę.   

Absolutnie nie zgadzam się też z tezą o przydatności tych osób do „celów wyższych”. Od „powojennych biznesów” byli inni ludzie. W moim przekonaniu przynajmniej jedna osoba z tych wymienionych była niezbędna. Otóż jest nią Theo Morell – osobisty lekarz Adolfa. Aplikował Adolfowi preparaty i odpowiednie ich dawki, żeby on mógł w ogóle funkcjonować. Ale, co bardzo ważne, swojego autorstwa. Był całkowicie zaufaną osobą!!! Poza tym, w jakim celu zmieniać tak zaufaną osobę, która wie w jaki sposób ulżyć w cierpieniu. Dzisiaj już wiemy, że Adolf był totalnym wrakiem człowieka.
Jeśli idzie o informacje dla opinii publicznej.
Do publicznej wiadomości oczywiście – nie. Ale dokumenty z przesłuchań osób istnieją. Lata minęły i zostały upublicznione. Oczywiście, faktycznie nie z ZSRR (obecnie w Rosji także bez zmian). Np.: Traudl Junge – sekretarka – uczestniczyła w zawarciu małżeństwa Adolfa z Evą. Pisała na maszynie również jego polityczny i osobisty testament (28 kwietnia 1945r). Zmarła 10 lutego 2002. Powiedziała wszystko o ostatnich dniach Adolfa w bunkrze i to są fakty.
Dalej,
Ja też kieruję się logiką.
Co do genezy. Pełna zgoda. Krzykaczem Adolf był, ale treści które wykrzykiwał miały zdecydowanie mocny fundament. Przede wszystkim skrajna nędza narodu spowodowana reparacjami po przegranej I WŚ. I to właściwie wystarczy. Republika Weimarska była zdradzieckim tworem (w mniemaniu Niemców) stworzonym przez aliantów, aby ściągać z nich wszystko, nie dając im szansy nawet na godne życie. A jak dołożymy do tego wszechświatowy spisek Żydów – koło zamknięte. Środowiska zamożne były - im również taki stan rzeczy się nie podobał. Wybrali lidera i kula śnieżna zaczęła nabierać rozpędu. 
Co do porównania komunizmu z nazizmem. To nie są dwie strony barykady. Jedna i druga ideologia była lewicowa – skrajnie! Różnica polegała na tym, że Stalin w imię tego planu był gotów wymordować połowę własnego społeczeństwa (nie narodu – bo takowy nie istniał), a Hitler dążył do wyniesienia Germanów na piedestał kosztem innych (właśnie) narodów. Paradoksalnie, do wybuchu II WŚ Stalin był absolutnym tyranem z milionami ofiar na sumieniu. Hitler zaś był „czysty, jak łza”. Dołóżmy do tego fakt, że Stalin był uzurpatorem i krwawym spadkobiercą rewolucyjnej władzy a Hitler w podwójnych (demokratycznych) wyborach 1932 i 1933, prawowitym „szefem” gabinetu politycznego państwa. I tu dochodzimy do klu sprawy. Adolf w 1945r., jako osoba - człowiek był nikim. Przegrany, wycofany, schizofrenik, narkoman, chory na alzheimera. Natomiast jego duch, przesłanie, walka, jego postać to miał być sztandar do dalszej „walki”. I być może, to jest właśnie ta „ucieczka”.
Co do daty ewakuacji (20 kwietnia).
Ostatni nakręcony film z Adolfem jest z 20 kwietnia, kiedy to wizytuje oddział Hitlerjugend. Skąd wiadomo, że to on. Schowana lewa ręka drży, co jest dowodem, że mamy oryginał. Film jest niemiecki, więc operator powinien pominąć ten ważny szczegół, gdyby był tam sobowtór (zapewne dostałby taki nakaz).  
Nie mógł już również wtedy wylecieć, ponieważ 29 kwietnia w obecności wielu świadków wziął ślub z Evą. Dalej 29 kwietnia wydał również rozkaz wywiezienia z bunkra swojego testamentu. Miał to zrobić mjr Willi Johannmeier i on to zeznał aliantom.
Dalej,
skąd zaczerpnąłeś informacje, że „Dopiero po 30 kwietnia kiedy to już mamy pewność, że Adolf opuścił Europę i jest bezpieczny powiadamia się opinię publiczną o rzekomej śmierci samobójczej wodza”.? Są jakieś upublicznione – tajne informacje na ten temat?

Jeśli idzie o śmierć Fegeleina, Himlera i Bormanna. Co w tym jest nielogicznego. Jeden został zastrzelony, drugi popełnił samobójstwo a trzeci chciał uciec, ale (niestety dla niego) zginął (potwierdzone  w 1998r. – po badaniach DNA zwłok).
Nie bardzo też rozumiem, co do tematu śmierci Adolfa ma otwarcie drugiego frontu? Sugerujesz, że już wtedy Adolf dał nogę pozostawiając sobowtóra?

Są natomiast pewne zeznania bardzo niespójne, dające do myślenia.
Wartownik Hermann Karnau zeznał, że podczas palenia zwłok zobaczył zakrwawioną twarz Adolfa. Inne zeznanie, przywódcy Hitlerjugend Artura Axmann’a mówi, że na skroniach zauważył (tylko!?) krople krwi. Dalej, szofer Adolfa - Erich Kempka niósł ciało Evy, (ale) następnie przekazał je adiutantowi Adolfa Otto Günsche. Axmann dalej o Evie: „Nie żyła, ale na jej ciele nie było śladów ran. Zabiła ją trucizna”, a ty sam podałeś cytat: „znalezione zwłoki uważane za trupa Ewy Braun miały rozległą ranę brzucha po odłamku z pocisku artyleryjskiego, co było przyczyną krwotoku i śmierci - a trafiony trup nie miałby krwotoku”.

Konkludując, temat cały czas otwarty. Logiczne argumenty leżą po obu stronach. Ale ja zapytam tak:
Adolf mógł uciec w dowolnym monecie, a nie gdy czerwoni stali „200m” od bunkra, logiczne, czy nie,
Dlaczego tacy bogowie władzy III Rzeszy, jak cała ława oskarżonych w Norymberdze z bezapelacyjnym królem (władzy i bogactwa), którym był Hermann Göring nie uciekli???
Temat bez granic spekulacji i dywagacji.
Pozdrawiam.
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Menu