To forum używa cookies
To forum wykorzystuje pliki cookie do przechowywania danych logowania. Pliki cookie to małe dokumenty tekstowe przechowywane na komputerze. Pliki cookie ustawiane na tym forum mogą być używane tylko na tej stronie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Pliki cookie na tym forum śledzą również określone tematy, które przeczytałeś i kiedy je ostatnio przeczytałeś. Potwierdź, czy akceptujesz lub odrzucasz ustawienia tych plików cookie.

Ciasteczka zostaną zapisane w Twojej przeglądarce

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

[-]
Tagi
sprawiedliwa białka świata narodów wieś wśród

Białka - wieś sprawiedliwa wśród narodów świata
#1
Białka - wieś sprawiedliwa wśród narodów świata

Cały świat słyszał o Jedwabnem jako o miejscowości, gdzie banda degeneratów pomogła Niemcom zamordować żydowskich sąsiadów.
Białka k. Parczewa powinna być równie znana jednakże z odwrotnego powodu.
Tu za pomoc Żydom i sowieckim partyzantom 7 grudnia 1942 roku ponad setka mężczyzn poszła na rozstrzelanie...

Pierwsze represje okupanta dotknęły ludność żydowską. Na początku 1941 roku hitlerowcy utworzyli getta dla żydów w pobliskich miejscowościach m.in.w Parczewie, Sosnowicy, Włodawie, Ostrowie Lub., Łęcznej, Lubartowie. Zgromadzono w nich ludność Żydowska z miasteczek i wsi z tej części powiatu włodawskiego i lubartowskiego. Na początku 1942 roku Parczewscy kolejarze zdobyli od niemieckiego zawiadowcy stacji i przekazali do getta parczewskiego wiadomość o mającym nastąpić wysiedleniu Żydów do obozów zagłady. Dzięki temu wielu Żydów zdołało uciec w Lasy Parczewskie. Znaczna liczba rodzin żydowskich z miasteczek powiatu włodawskiego znalazła schronienie m.in. u chłopów w Białce. Rozporządzenie gubernatora Hansa Franka z 15 października 1941 roku stanowiło, że karą śmierci karani będą nie tylko Żydzi ociekający z gett, ale też osoby, które udziela im pomocy i schronienia. Od grudnia 1942 roku stosowano w Generalnej Guberni bezwzględnie karę śmierci za ujawnioną pomoc Żydom. Pierwszym w okupowanej Polsce przykładem zbiorowej represji hitlerowców za pomoc udzielona Żydom stała się Białka. W grudniu 1942 roku hitlerowcy rozstrzelali 97 jej mieszkańców.



[Obrazek: 04.jpg]

Lasy Parczewskie w czasie wojny były idealnym schroniskiem dla wszelkiego rodzaju uchodźców. To jest autentyczna głusza. Nawet dzisiaj to tylko niedźwiedzi brakuje, bo wilki są. W czasie wojny nie było utwardzonych dróg, żeby wejść do centrum lasu trzeba było znać ścieżki między bagnami. Nikt tu się nie zapuszczał - opowiada nadleśniczy dr Mirosław Potapiuk, miłośnik lokalnej historii.

Nielegalne miasteczko

W głębi Lasów Parczewskich, na stosunkowo najmniej podmokłej części Rudego Bagna powstał zespół ziemianek i szałasów, w których zamieszkali Żydzi - uchodźcy z getta. Obóz zwany „Bazarem” pozostawał pod ochrona partyzantów z sowiecko-żydowsko-polskiej grupy GL „Fiodora” (Fiodora Kowalowa) I zaopatrywany był w żywność przez mieszkańców okolicznych wsi. Wydatnej pomocy udzielił chroniącym się w lasach uchodźcom z gett Ludowy Związek Kobiet. W obozie przebywały zimą w 1942/1943 roku setki Żydów, w tym dużo rodzin. Stąd “Bazar “ nosił nazwę “obozu rodzinnego“. W “Bazarze“ Żydzi starali się żyć normalnie. Wykonywali codzienne czynności i prace: szyli buty, odzież, przyrządzali żywność, budowali ziemianki i szałasy. Część wytworzonych w "Bazarze" produktów sprzedawali mieszkańcom okolicznych wsi za żywność i lekarstwa. W czasach PRL propaganda gloryfikowała opiekę nad „Bazarem”roztaczaną przez 50-osobowy oddział „Fiodora” i okoliczne placówki GL liczące po kilku ludzi. W rzeczywistości bez pomocy mieszkańców najbliżej położonej „Bazaru” Białki a także Ochoży Czymakoszki, około 2 tys. Żydów nie miało by szans przeżyć. Za te pomoc 97 mieszkańców Białki zapłaciło życiem.


[Obrazek: 01.jpg]
Ziemianki są oczywiście owocem prac rekonstrukcyjnych,
jednak i w obecnej formie dają wyobrażenie o warunkach życia uciekinierów z gett i transportów.

Zagłada "Bazaru"

Nie liczne relacje o tragedii w Białce różnią się istotnymi szczegółami. Zawierają też informacje błędne, często tworzone w latach PRL ku gloryfikacji GL i PPR. Nieprawdą jest, że Niemcy namierzyli „Bazar” przy okazji operacji „Siegriefd ruft Brunhilde” prowadzonej z Makoszki i Plebaniej Woli w dniach 6-8 grudnia 1942 roku i wymierzonej w wymierzoną wyżej grupę „Fiodora”. Hitlerowcy dokonali bowiem maskary w „Bazarze” w dniu 5 grudnia 1942 roku. Według powszechnej opinii mieszkańców Białki Żydów miał wskazać Niemcom ich sąsiad Adam R. Świadczył o tym fakt, że po egzekucji w Białce kobiety – wdowy i sieroty chciały R. zabić motykami. Adam R. Uciekł z Białki i po wojnie zamieszkał w Parczewie. Już nie żyje. Według relacji powojennych Niemcy w dniu 5 grudnia wyznaczyli w Białce czterech mężczyzn i robotników rolnych i zabrali ich do „Bazaru”.

Tam hitlerowcy rozkazali mężczyznom z Białki, by zasypywali wejścia do ziemianek, w których ukrywali się Żydzi. Usłyszawszy męskie głosy, odgłosy kopania ziemi i zasypywania, Żydzi zaczęli wybiegać z kryjówek. Na to właśnie czekali Niemcy, którzy otworzyli do nich ogień z pistoletów maszynowych. Krzyki zabijanych, krzyki przerażenia uciekających w głąb lasu, płacz i lament tych, którzy zostali w ziemiankach, odgłosy strzałów, wypełniały przestrzeń. Ci  co wybiegli w części uratowali życie. Pozostali w kryjówkach zginęli przez granaty wrzucone przez Niemców. Po likwidacji „Bazaru” Niemcy wrócili do Białki i tu ogłosili rozkaz, by mieszkańcy wsi wydali tych, którzy dostarczali Żydom żywność. Mieli donos, że 2 mieszkańców Białki regularnie zaopatruje Żydów z „Bazaru” w żywność Była to nieprawda, bo wszyscy mieszkańcy wsi pomagali nieszczęśnikom.

6 grudnia Niemcy wrócili do Białki. Nikt nie wydał sąsiadów pomagającym Żydom. Po południu 6 grudnia 1942 roku żandarmeria niemiecka w Ostrowie Lubelskim zawiadomiła sołtysów okolicznych wsi, by wciągu godziny przygotowali około 30 powozów. W oznaczonym czasie wozy jedno i parokonne stawiły się przed budynkiem magistratu. Tu na podwody zasiadło około 100 żandarmów dowodzonych przez wachmajstra Arnda, znanego ze swego okrucieństwa do Polaków. Przed wieczorem konwój dotarł do Jedlanki. Tu Niemcy wystawili posterunki i zarządzili całonocny odpoczynek. Przed świtem 7 grudnia kolumna ruszyła na przód. Niemcy nie informowali woźniców dokąd jadą i nakazali ciszę. Konwój podzielono na trzy kolumny, które jechały w odstępach 5 minutowych.

W efekcie, kiedy pierwsza grupa żandarmów dojechała do końca Białki, pod stawy, to druga grupa znalazła się w środku wsi, a trzecia – na jej początku od strony Jedlanki. Dzięki temu Niemcy błyskawicznie otoczyli całą Białkę, nie pozwalając nikomu opuścić wsi, a część żandarmów zaczęła zganiać mężczyzn i kobiety na plac przed szkołą. W domach pozostawiano tylko dzieci do lat 12


[Obrazek: 03.jpg]

Po co przyszli Niemcy

Akcja spędzania dorosłych mieszkańców Białki trwała do około godziny 11:00. Następnie hitlerowcy dokonali selekcji na placu szkolnym– kobiety z młodszymi dziećmi oraz starców zagoniono do szkoły i tam ich zamknięto. W oknach i drzwiach stanęli żandarmi z gotowymi do strzału karabinami. Po godzinie 11:00 do wsi 8 oficerów niemieckich, którzy z kancelarii szkolnej rozpoczęli przesłuchania mężczyzn z Białki. Były one brutalne. Niemców interesowała odpowiedz na pytanie "u kogo we wsi Żydów ratowano? U kogo był rabunek?" (tj.czy byli u kogoś partyzanci).

Zamknąć gęby chłopaki!

Nikt nie nie zaczął sypać.  - Zamknąć gęby chłopaki! - dobry przykład dawał swoim sołtys wsi. Hitlerowcy wobec takiej postawy byli bezradni i reagowali wściekłością. Oficer wybiegł przed budynek i krzyczał: "Alles Banditen! (Wszyscy bandyci!)." Dokonywane równolegle przeszukanie zabudowań ujawniło w zabudowaniach Bułtowiczów ukrywającą się młodą Żydówkę. Przyprowadzono ją na plac szkolny i tam zastrzelono. Z grupy mężczyzn wyłuskano również samych Bułtowiczów i ich też zabito. Być może dopiero wtedy zapadła decyzja o masowej egzekucji. Nie zachował się żaden niemiecki dokument. Nie wiemy, kiedy zapadła decyzja o egzekucji i czy bezpośrednim jej powodem była sprawa zaginionych żołnierzy czy zemsta za pomoc Żydom i partyzantom.

Po przesłuchaniu kazali mężczyznom stojącym na placu szkolnym uformować się w “piątki”, rząd za rzędem. Następnie oddział żandarmów wyprowadził pierwszych pięć piątek na łąkę w stronę jeziora Tam 25 mężczyzn natychmiast rozstrzelano. Stojący na placu szkolnym pozostali mężczyźni nie wiedzieli egzekucji, bo widok zasłaniał im budynek szkolny. Także zgromadzeni w szkole kobiety i starcy nie wiedzieli co się dzieje na zewnątrz, bo Niemcy nie dopuszczali nikogo do okien. Ale wszyscy słyszeli strzały...

Leżeli między zabitymi

Po rozstrzelaniu pierwszej grupy Niemcy rozkazali wystąpić następnym pięciu piątkom. Ale mężczyźni zaniepokojeni strzałami nie chcieli iść. Pierwsza piątka w rzędzie wycofała się samorzutnie na koniec kolumny. Niemcy rozkazali, by wystąpiła kolejna piątka. Ale mężczyźni znów zawrócili na koniec kolumny. Tak Niemcy kilkakrotnie odliczali kolejną piątkę, a ludzie uciekali na koniec grupy od śmierci. Wówczas oficer dowodzący akcją polecił swoim żołnierzom, by wycofali się na ze­wnątrz placu szkolnego i wydał rozkaz otwarcia ognia z karabinów maszynowych do mieszkańców Białki.

Niektórzy próbowali uciekać ale zdołali postawić tylko kilka kroków. Rannych dobijali oficerowie z broni krótkiej. Boskim cudem sześciu osobom udało się przeżyć. Włodzimierz Kondracki wspominał po 25 latach: "... Po pierwszej serii odruchowo upadłem, choć kula mnie nie dosięgła. Po drugiej serii na mnie upadło dwóch co za mną stali z tyłu. Ranni jęczeli. Niemcy chodzili i strzelali do nich z pistoletu w tył głowy. Podczas dobijania rannych otrzymałem dwa postrzały, ale wciąż zachowywałem się tak, jakbym nie żył.."

Mężczyźni którzy nie zginęli od pierwszej serii rozbiegli się wokół ale Niemcy rzucili się w pościg za nimi urządzając wręcz polowanie na nieszczęśników. Rozstrzeliwanie trwało kilka minut a jeszcze przez ponad 2 godziny kilku Niemców chodziło po placu i dobijało rannych. Deptali podkutymi butami po ciałach, po twarzy, rękach, nogach. W ten sposób sprawdzano, kto jeszcze żyje. Jeśli ranny jęknął, albo się poruszył Niemiec strzelał mu w głowę. 6 mężczyzn miało wyjątkowe szczęście - przykryci przez trupy, zalani krwią, wyglądali jak zabici. Ocaleli m.in. ranny w głowę i biodro Włodzimierz Kondracki, Bonifacy Walenciuk - ranny, który uratował życie w pobliskiej szopie - ubikacji szkolnej (do końca życia nie wiedział, jak się w niej znalazł) 14-letni wówczas Czesław Bartosiewicz oraz Bole­sław Kunaszyk.

[Obrazek: 05.jpg]

W innym kręgu piekła były rodziny ofiar

Wreszcie żandarmi zakończyli egzekucję. Wypuścili kobiety, dzieci i starców ze szkoły. Te zobaczywszy swoich synów, mężów, ojców nieżywych, we krwi, podniosły straszliwy lament. Krzyk rozpaczy słychać było aż w Sosnowicy. Niemcy chcąc uciszyć kobiety, zaczęli strzelać z broni maszynowej ponad głowami wdów i sierot. W ten sposób uciszyli kobiety, po czym rozkazali, by natychmiast rozeszły się do domów. Po odjeździe żandarmów kobiety pozabierały ciała swoich bliskich do domów. Rychło przyjechały furmanki z pobliskiego Libiszowa. Robotnicy z tamtejszego folwarku zajęli się przygotowaniem trumien. Po 2 dniach furmanki z Białki i Libiszowa ruszyły w żałobnym kondukcie na cmentarz w Parczewie. Pochowano tam 79 osób (w przypadku kilku rodzin byli to wszyscy mężczyźni). W czasie pogrzebu niemieckie samoloty z lotniska w Koczergach pod Parczewem latały nad konduktem i lotnicy fotografowali tę niezwykłą kolumnę żałobną. 14 ofiar masakry w Białce pochowano na cmentarzu prawosławnym w Uhninie a 2 osoby na cmentarzu katolickim w Sosnowicy (wśród zabitych był także mieszkaniec są przyszedł do krawca w Białce, do przymiarki, mężczyzna spod F w Białce oraz jeszcze dwóch mężczyzn, którzy przyjechali do Białki w interesach.

 ZAMORDOWANI 7 GRUDNIA 1942 R.

Bartosiewicz Ignacy             25  X  1884
Bartosiewicz Bronisław         23  X  1897
Bartosiewicz Kazimierz         16  IX  1909
Bartosiewicz Leon                 8   IX  1903
Bułtowicz Jan                          64   lata
Bułtowicz Zygmunt             27   II   1906
Bułtowicz Bogusław              1   III   1923
Bułtowicz Jan                      27   X   1925
Belina Antoni                        17   I   1895
Borsuk Jan                           31   I   1909
Bloch Jan                            27   III   1899
Bielicki Wacław                     1   XII   1912
Czeberak Józef                    20   II   1908
Czarnecki Jan                     23   VI   1901
Duda Stanisław                       54   lata
Drogosz Aleksander                         1928
Drabik Feliks                         27   V   1882
Dutkowski Bronisław            21   VIII  1905
Dzyr Dionizy                          3   IV   1900
Grzewaczewski Stefan          26   XII   1895
Grzewaczewski Czesław        8   VIII   1927
Górski Bolesław                     2   XII   1910
Gontarczyk Stanisław           25   IV   1911
Gontarczyk Franciszek          4   XII   1908
Gisko Jan                             10   VII   1882
Gernas Wacław                    25   IX   1916
Izdebski KAzimierz                28   XII   1913
Izdebski Władysław             21   VII   1909
Izdebski Antoni                      12  V   1908
Izdebski Michał                     28   VII   1899
Izdebski Konstanty                11   III   1928
Izdebski Jan                            3   V   1894
Izdebski Konstanty                11   III   1928
Jędruszczak Stanisław           16   III   1911
Jędruszczak Marian                14   IX   1919
Jędruszczak Antoni                15   V   1923
Jaskulski Kazimierz                   3   V   1924
Koszmeła Teodor                   11   XI   1908
Kubicki Jan                             18   VII   1911
Kubicki Jan                              63   lata
Kabat Aleksander                    16   XII   1896
Kondracki Michał                      8   II   1900
Krakowiak Józef                       7   XII   1906
Kuszmeł Jan                            24   VI   1914
Kunaszyk Józef                        27   IV   1907
Kasperczuk Stanisław                1   IX   1906
Kot Jan                                    9   XII   1906
Kabat Bronisław                         5   X   1903
Kunaszyk Mieczysław                 9   I   1925
Kunaszyk Bolesław                   29   V   1921
Kuszyk Franciszek                    18   V   1914
Łukaszczuk Władysław             16   I   1905
Łukaszczuk Jan                         2   III   1927
Łukaszczuk Tomasz                 2   VII   1913
Łukaszczuk Józef                                 1817
Łukaszczuk Aleksander            25   VI   1895
Łukaszczuk Piotr                     20   VI   1907
Miduszewski Marian                  6   XI   1903
Makówka Aleksander                 7   V   1927
Makówka Władysław               2   VIII   1918
Majewski Konstanty                30   VII   1922
Mikulski Andrzej                      30   XI   1893
Majewski Edwird                     27   IX   1891
Majewski Emiljan                    23   VI   1901
Makówka Jan                         15   III   1891
Malan Bolesław                              32   lata
Narusek Stanisław                          40   lat
Niściorek Józef                       28   IX   1891
Panasiuk Czesław                  13   VII   1928
Przystupa Mikołaj                  11   II   1889
Przystupa Feliks                     25   II   1923
Pisanski Kazimierz                    8   IX   1912
Rójek Stanisław                            23   lata
Slomkowski Mieczysław          1   III   1884
Słomkowski Edward               3   II   1899
Stelmaszczuk Jan                   14   X   1899
Stelmaszczuk Bazyli                30   VII   1899
Stelmaszczuk Marcin              10   I   1895
Stelmaszczuk Józef                20   IV   1925
Stelmaszczuk Sacher              3   II   1914
Suchorab Bronisław                23   X   1900
Suchorab Marian                    1   VIII   1922
Stelmaszczuk Władysław        18   III   1901
Stelmaszczuk Karol                 30   V   1925
Szlachta Paweł                               25   lat
Szwaj Stanisław                       3   I   1910
Szwaj Edward                        18   XII   1910
Wałecki Teofil                        29   XII   1897
Wałecki Stanisław                  27   II   11901
Wałecki Szymon                    28   X   1911
Wałecki Aleksander        
Wałecki Karol                        30   XI   1923
Wawer Józef                         30   IX   1989
Zieliński Piotr                         19   III   1912
Zaczkowski Franciszek           1   XII   1877
Zaczkowski Antoni                 31   I   1905
Zając Nikita                           15   X   1890
Zgierski Stanisław                    3   V   1899


[Obrazek: 02.jpg]
Zdjęcie jednego z operujących w okolicach Białki w 1942 roku
żydowsko - sowieckich oddziałów partyzanckich, dowodzonego przez Jechiela (Chila) Grynszpana


Na miejscu zbrodni ocaleli z masakry mieszkańcy Białki usypali po wojnie kopiec. W 1959 roku przed szkołą wzniesiono pomnik z nazwiskami wszystkich zamordowanych 7 grudnia 1942 roku, a 7 lipca 1977 roku Rada Państwa PRL uhonorowała wieś Krzyżem Grunwaldu III klasy. Argument był następujący: „za udział czynny mieszkańców wsi w walkach z najeźdźcą hitlerowskich oraz w walce o umocnienie władzy ludowej". 


[Obrazek: 06.jpg]


O pomocy Żydom nie było mowy. Do dziś zresztą fakt, iż 95 mężczyzn z Białki oddało życie za pomoc Żydom nie został utrwalony w świadomości społecznej. Nigdy też żaden przedstawiciel władz Izraela nie złożył przed pomnikiem w Białce choćby wiązanki kwiatów. „Bazar" odtworzył się po tragicznych wydarzeniach z grudnia 1942 roku. Jeden z ukrywających się Żydów- Chyl Grynszpan z Sosnowicy ps. „Chyl", utworzył oddział partyzancki złożony z Żydów, którzy uratowali się z Holocaustu. Oddział ochraniający początkowo tylko „Bazar", potem wszedł w struktury GL i prowadził akcje zbrojne przeciwko Niemcom. „Bazar" był największym leśnym skupiskiem ludności żydowskiej w okupowanej Polsce, w którym okresowo przebywało do 2 tyś. osób. "Hitlerowcy jeszcze raz wdarli się do „Bazaru" w lutym 1944 roku niszcząc ziemianki oraz mordując tych, którzy nie zdołali uciec. Większość mieszkańców obozu zbiegła w las i uniknęła śmierci. Na terenie dawnego obozu wzniesiono w latach 60-ych pomnik poświęcony Żydom zamordowanym w tym miejscu w 1942 i w 1944 roku.

Co się naprawdę wydarzyło

Cały świat zna nazwy Jedwabnego, Radziłowa, Wąsoszy jako miejsc, gdzie najgorsze męty w ramach narodu polskiego dopuściły się ramię w ramię z Niemcami zbrodni przeciwko swoim sąsiadom Żydom. Białka, niewielka wieś na pograniczu Podlasia i Polesia, położona w środku bagien, na pograniczu etnicznym, kulturowym i religijnym powinna być symbolem czegoś zupełnie innego. Nie, nie bohaterstwa. Nie nadzwyczajnych cnót. Pomordowani nie byli gotowi umierać za sprawę pomocy żydowskim czy sowieckim uciekinierom. Nie było tam heroizmu. Była zwykła przyzwoitość. Normalne bycie człowiekiem.

źródło
źródło
Kto nie pamięta historii skazany jest na jej ponowne przeżycie - George Santayana
Odpowiedz
#2
Pierwsze represje okupanta dotknęły ludność żydowską. Na początku 1941 roku hitlerowcy utworzyli getta dla żydów w pobliskich miejscowościach m.in.w Parczewie, Sosnowicy, Włodawie, Ostrowie Lub., Łęcznej, Lubartowie. Zgromadzono w nich ludność Żydowska z miasteczek i wsi z tej części powiatu włodawskiego i lubartowskiego. Na początku 1942 roku Parczewscy kolejarze zdobyli od niemieckiego zawiadowcy stacji i przekazali do getta parczewskiego wiadomość o mającym nastąpić wysiedleniu Żydów do obozów zagłady. Dzięki temu wielu Żydów zdołało uciec w Lasy Parczewskie. Znaczna liczba rodzin żydowskich z miasteczek powiatu włodawskiego znalazła schronienie m.in. u chłopów w Białce. Rozporządzenie gubernatora Hansa Franka z 15 października 1941 roku stanowiło, że karą śmierci karani będą nie tylko Żydzi ociekający z gett, ale też osoby, które udziela im pomocy i schronienia. Od grudnia 1942 roku stosowano w Generalnej Guberni bezwzględnie karę śmierci za ujawnioną pomoc Żydom. Pierwszym w okupowanej Polsce przykładem zbiorowej represji hitlerowców za pomoc udzielona Żydom stała się Białka. W grudniu 1942 roku hitlerowcy rozstrzelali 95 jej mieszkańców.

[Obrazek: 04.jpg]

W głębi Lasów Parczewskich, na stosunkowo najmniej podmokłej części Rudego Bagna powstał zespół ziemianek i szałasów, w których zamieszkali Żydzi - uchodźcy z getta. Obóz zwany „Bazarem” pozostawał pod ochrona partyzantów z sowiecko-żydowsko-polskiej grupy GL „Fiodora” (Fiodora Kowalowa) I zaopatrywany był w żywność przez mieszkańców okolicznych wsi. Wydatnej pomocy udzielił chroniącym się w lasach uchodźcom z gett Ludowy Związek Kobiet. W obozie przebywały zimą w 1942/1943 roku setki Żydów, w tym dużo rodzin. Stąd “Bazar “ nosił nazwę “obozu rodzinnego“. W “Bazarze“ Żydzi starali się żyć normalnie. Wykonywali codzienne czynności i prace: szyli buty, odzież, przyrządzali żywność, budowali ziemianki i szałasy. Czesz wytworzonych w "Bazarze" produktów sprzedawali mieszkańcom okolicznych wsi za żywność i lekarstwa. W czasach PRL propaganda gloryfikowała opiekę nad „Bazarem”roztaczaną przez 50-osobowy oddział „Fiodora” i okoliczne placówki GL liczące po kilku ludzi. W rzeczywistości bez pomocy mieszkańców najbliżej położonej „Bazaru” Białki a także Ochoży Czymakoszki, około 2 tys. Żydów nie miało by szans przeżyć. Za te pomoc 95 mieszkańców Białki zapłaciło życiem.

Nie liczne relacje o tragedii w Białce różnią się istotnymi szczegółami. Zawierają też informacje błędne, często tworzone w latach PRL ku gloryfikacji GL i PPR. Nieprawdą jest, że Niemcy namierzyli „Bazar” przy okazji operacji „Siegriefd ruft Brunhilde” prowadzonej z Makoszki i Plebaniej Woli w dniach 6-8 grudnia 1942 roku i wymierzonej w wymierzoną wyżej grupę „Fiodora”. Hitlerowcy dokonali bowiem maskary w „Bazarze” w dniu 5 grudnia 1942 roku. Według powszechnej opinii mieszkańców Białki Żydów miał wskazać Niemcom ich sąsiad Adam R. Świadczył o tym fakt, że po egzekucji w Białce kobiety – wdowy i sieroty chciały R. zabić motykami. Adam R. Uciekł z Białki i po wojnie zamieszkał w Parczewie. Już nie żyje. Według relacji powojennych Niemcy w dniu 5 grudnia wyznaczyli w Białce czterech mężczyzn i robotników rolnych i zabrali ich do „Bazaru”. Tam hitlerowcy rozkazali mężczyznom z Białki, by zasypywali wejścia do ziemianek, w których ukrywali się Żydzi. Usłyszawszy męskie głosy, odgłosy kopania ziemi i zasypywania, Żydzi zaczęli wybiegać z kryjówek. Na to właśnie czekali Niemcy, którzy otworzyli do nich ogień z pistoletów maszynowych. Krzyki zabijanych, krzyki przerażenia uciekających w głąb lasu, płacz i lament tych, którzy zostali w ziemiankach, odgłosy strzałów, wypełniały przestrzeń. Ci  co wybiegli w części uratowali życie. Pozostali w kryjówkach zginęli przez granaty wrzucone przez Niemców. Po likwidacji „Bazaru” Niemcy wrócili do Białki i tu ogłosili rozkaz, by mieszkańcy wsi wydali tych, którzy dostarczali Żydom żywność. Mieli donos, że 2 mieszkańców Białki regularnie zaopatruje Żydów z „Bazaru” w żywność Była to nieprawda, bo wszyscy mieszkańcy wsi pomagali nieszczęśnikom. 6 grudnia Niemcy wrócili do Białki. Nikt nie wydał sąsiadów pomagającym Żydom. Po południu 6 grudnia 1942 roku żandarmeria niemiecka w Ostrowie Lubelskim zawiadomiła sołtysów okolicznych wsi, by wciągu godziny przygotowali około 30 powozów. W oznaczonym czasie wozy jedno i parokonne stawiły się przed budynkiem magistratu. Tu na podwody zasiadło około 100 żandarmów dowodzonych przez wachmajstra Arnda, znanego ze swego okrucieństwa do Polaków. Przed wieczorem konwój dotarł do Jedlanki. Tu Niemcy wystawili posterunki i zarządzili całonocny odpoczynek. Przed świtem 7 grudnia kolumna ruszyła na przód. Niemcy nie informowali woźniców dokąd jadą i nakazali ciszę. Konwój podzielono na trzy kolumny, które jechały w odstępach 5 minutowych. W efekcie, kiedy pierwsza grupa żandarmów dojechała do końca Białki, pod stawy, to druga grupa znalazła się w środku wsi, a trzecia – na jej początku od strony Jedlanki. Dzięki temu Niemcy błyskawicznie otoczyli całą Białkę, nie pozwalając nikomu opuścić wsi, a część żandarmów zaczęła zganiać mężczyzn i kobiety na plac przed szkołą. W domach pozostawiano tylko dzieci do lat 12.

Akcja spędzania dorosłych mieszkańców Białki trwała do około godziny 11:00. Z zabudowań Bułtowiczów hitlerowcy wywlekli młodą Żydówkę (nazwisko nieznane) i rozstrzelali ją na oczach zgromadzonych. Następnie hitlerowcy dokonali selekcji na placu szkolnym– kobiety z młodszymi dziećmi oraz starców zagoniono do szkoły i tam ich zamknięto. W oknach i drzwiach stanęli żandarmi z gotowymi do strzału karabinami. Po godzinie 11:00 do wsi 8 oficerów niemieckich, którzy z kancelarii szkolnej rozpoczęli przesłuchania mężczyzn z Białki. Były one brutalne. Niemców interesowała odpowiedz na pytanie "u kogo we wsi Żydów ratowano? U kogo był rabunek?" (tj.czy byli u kogoś partyzanci). Po przesłuchaniu kazali mężczyznom stojącym na placu szkolnym uformować się w “piątki”, rząd za rzędem. Następnie oddział żandarmów wyprowadził pierwszych pięć piątek na łąkę w stronę jeziora Tam 25 mężczyzn natychmiast rozstrzelano. Stojący na placu szkolnym pozostali mężczyźni nie wiedzieli egzekucji, bo widok zasłaniał im budynek szkolny. Także zgromadzeni w szkole kobiety i starcy nie wiedzieli co się dzieje na zewnątrz, bo Niemcy nie dopuszczali nikogo do okien. Ale wszyscy słyszeli strzały...

Po rozstrzelaniu pierwszej grupy Niemcy rozkazali wystąpić następnym pięciu piątkom. Ale mężczyźni zaniepokojeni strzałami nie chcieli iść. Pierwsza piątka w rzędzie wycofała się samorzutnie na koniec kolumny. Niemcy rozkazali, by wystąpiła kolejna piątka. Ale mężczyźni znów zawrócili na koniec kolumny. Tak Niemcy kilkakrotnie odliczali kolejną piątkę, a ludzie uciekali na koniec grupy od śmierci. Wówczas oficer dowodzący akcją polecił swoim żołnierzom, by wycofali się na ze­wnątrz placu szkolnego i wydał rozkaz otwarcia ognia z karabinów maszynowych do mieszkańców Białki.

Mężczyźni którzy nie zginęli od pierwszej serii rozbiegli się wokół ale Niemcy rzucili się w pościg za nimi urządzając wręcz polowanie na nieszczęśników. Rozstrzeliwanie trwało kilka minut a jeszcze przez ponad 2 godziny kilku Niemców chodziło po placu i dobijało rannych. Deptali podkutymi butami po ciałach, po twarzy, rękach, nogach. W ten sposób sprawdzano, kto jeszcze żyje. Jeśli ranny jęknął, albo się poruszył Niemiec strzelał mu w głowę. 6 mężczyzn miało wyjątkowe szczęście - przykryci przez trupy, zalani krwią, wyglądali jak zabici. Ocaleli m.in. ranny w głowę i biodro Włodzimierz Kondracki, Bonifacy Walenciuk - ranny, który uratował życie w pobliskiej szopie - ubikacji szkolnej (do końca życia nie wiedział, jak się w niej znalazł) 14-letni wówczas Czesław Bartosiewicz oraz Bole­sław Kunaszyk.

[Obrazek: 05.jpg]

Wreszcie żandarmi zakończyli egzekucję. Wypuścili kobiety, dzieci i starców ze szkoły. Te zobaczywszy swoich synów, mężów, ojców nieżywych, we krwi, podniosły straszliwy lament. Krzyk rozpaczy słychać było aż w Sosnowicy. Niemcy chcąc uciszyć kobiety, zaczęli strzelać z broni maszynowej ponad głowami wdów i sierot. W ten sposób uciszyli kobiety, po czym rozkazali, by natychmiast rozeszły się do domów. Po odjeździe żandarmów kobiety pozabierały ciała swoich bliskich do domów. Rychło przyjechały furmanki z pobliskiego Libiszowa. Robotnicy z tamtejszego folwarku zajęli się przygotowaniem trumien. Po 2 dniach furmanki z Białki i Libiszowa ruszyły w żałobnym kondukcie na cmentarz w Parczewie. Pochowano tam 79 osób (w przypadku kilku rodzin byli to wszyscy mężczyźni). W czasie pogrzebu niemieckie samoloty z lotniska w Koczergach pod Parczewem latały nad konduktem i lotnicy fotografowali tę niezwykłą kolumnę żałobną. 14 ofiar masakry w Białce pochowano na cmentarzu prawosławnym w Uhninie a 2 osoby na cmentarzu katolickim w Sosnowicy (wśród zabitych był także mieszkaniec są przyszedł do krawca w Białce, do przymiarki, mężczyzna spod F w Białce oraz jeszcze dwóch mężczyzn, którzy przyjechali do Białki w interesach.

ZAMORDOWANI 7 GRUDNIA 1942 R.

Bartosiewicz Ignacy             25  X  1884
Bartosiewicz Bronisław         23  X  1897
Bartosiewicz Kazimierz         16  IX  1909
Bartosiewicz Leon                 8   IX  1903
Bułtowicz Jan                          64   lata
Bułtowicz Zygmunt             27   II   1906
Bułtowicz Bogusław              1   III   1923
Bułtowicz Jan                      27   X   1925
Belina Antoni                        17   I   1895
Borsuk Jan                           31   I   1909
Bloch Jan                            27   III   1899
Bielicki Wacław                     1   XII   1912
Czeberak Józef                    20   II   1908
Czarnecki Jan                     23   VI   1901
Duda Stanisław                       54   lata
Drogosz Aleksander                         1928
Drabik Feliks                         27   V   1882
Dutkowski Bronisław            21   VIII  1905
Dzyr Dionizy                          3   IV   1900
Grzewaczewski Stefan          26   XII   1895
Grzewaczewski Czesław        8   VIII   1927
Górski Bolesław                     2   XII   1910
Gontarczyk Stanisław           25   IV   1911
Gontarczyk Franciszek          4   XII   1908
Gisko Jan                             10   VII   1882
Gernas Wacław                    25   IX   1916
Izdebski KAzimierz                28   XII   1913
Izdebski Władysław             21   VII   1909
Izdebski Antoni                      12  V   1908
Izdebski Michał                     28   VII   1899
Izdebski Konstanty                11   III   1928
Izdebski Jan                            3   V   1894
Izdebski Konstanty                11   III   1928
Jędruszczak Stanisław           16   III   1911
Jędruszczak Marian                14   IX   1919
Jędruszczak Antoni                15   V   1923
Jaskulski Kazimierz                   3   V   1924
Koszmeła Teodor                   11   XI   1908
Kubicki Jan                             18   VII   1911
Kubicki Jan                              63   lata
Kabat Aleksander                    16   XII   1896
Kondracki Michał                      8   II   1900
Krakowiak Józef                       7   XII   1906
Kuszmeł Jan                            24   VI   1914
Kunaszyk Józef                        27   IV   1907
Kasperczuk Stanisław                1   IX   1906
Kot Jan                                    9   XII   1906
Kabat Bronisław                         5   X   1903
Kunaszyk Mieczysław                 9   I   1925
Kunaszyk Bolesław                   29   V   1921
Kuszyk Franciszek                    18   V   1914
Łukaszczuk Władysław             16   I   1905
Łukaszczuk Jan                         2   III   1927
Łukaszczuk Tomasz                 2   VII   1913
Łukaszczuk Józef                                 1817
Łukaszczuk Aleksander            25   VI   1895
Łukaszczuk Piotr                     20   VI   1907
Miduszewski Marian                  6   XI   1903
Makówka Aleksander                 7   V   1927
Makówka Władysław               2   VIII   1918
Majewski Konstanty                30   VII   1922
Mikulski Andrzej                      30   XI   1893
Majewski Edwird                     27   IX   1891
Majewski Emiljan                    23   VI   1901
Makówka Jan                         15   III   1891
Malan Bolesław                              32   lata
Narusek Stanisław                          40   lat
Niściorek Józef                       28   IX   1891
Panasiuk Czesław                  13   VII   1928
Przystupa Mikołaj                  11   II   1889
Przystupa Feliks                     25   II   1923
Pisanski Kazimierz                    8   IX   1912
Rójek Stanisław                            23   lata
Slomkowski Mieczysław          1   III   1884
Słomkowski Edward               3   II   1899
Stelmaszczuk Jan                   14   X   1899
Stelmaszczuk Bazyli                30   VII   1899
Stelmaszczuk Marcin              10   I   1895
Stelmaszczuk Józef                20   IV   1925
Stelmaszczuk Sacher              3   II   1914
Suchorab Bronisław                23   X   1900
Suchorab Marian                    1   VIII   1922
Stelmaszczuk Władysław        18   III   1901
Stelmaszczuk Karol                 30   V   1925
Szlachta Paweł                               25   lat
Szwaj Stanisław                       3   I   1910
Szwaj Edward                        18   XII   1910
Wałecki Teofil                        29   XII   1897
Wałecki Stanisław                  27   II   11901
Wałecki Szymon                    28   X   1911
Wałecki Aleksander        
Wałecki Karol                        30   XI   1923
Wawer Józef                         30   IX   1989
Zieliński Piotr                         19   III   1912
Zaczkowski Franciszek           1   XII   1877
Zaczkowski Antoni                 31   I   1905
Zając Nikita                           15   X   1890
Zgierski Stanisław                    3   V   1899

Na miejscu zbrodni ocaleli z masakry mieszkańcy Białki usypali po wojnie kopiec. W 1959 roku przed szkołą wzniesiono pomnik z nazwiskami wszystkich zamordowanych 7 grudnia 1942 roku, a 7 lipca 1977 roku Rada Państwa PRL uhonorowała wieś Krzyżem Grunwaldu III klasy. Argument był następujący: „za udział czynny mieszkańców wsi w walkach z najeźdźcą hitlerowskich oraz w walce o umocnienie władzy ludowej".

[Obrazek: 03.jpg]


O pomocy Żydom nie było mowy. Do dziś zresztą fakt, iż 95 mężczyzn z Białki oddało życie za pomoc Żydom nie został utrwalony w świadomości społecznej. Nigdy też żaden przedstawiciel władz Izraela nie złożył przed pomnikiem w Białce choćby wiązanki kwiatów. „Bazar" odtworzył się po tragicznych wydarzeniach z grudnia 1942 roku. Jeden z ukrywających się Żydów- Chyl Grynszpan z Sosnowicy ps. „Chyl", utworzył oddział partyzancki złożony z Żydów, którzy uratowali się z Holocaustu. Oddział ochraniający początkowo tylko „Bazar", potem wszedł w struktury GL i prowadził akcje zbrojne przeciwko Niemcom. „Bazar" był największym leśnym skupiskiem ludności żydowskiej w okupowanej Polsce, w którym okresowo przebywało do 2 tyś. osób. "Hitlerowcy jeszcze raz wdarli się do „Bazaru" w lutym 1944 roku niszcząc ziemianki oraz mordując tych, którzy nie zdołali uciec. Większość mieszkańców obozu zbiegła w las i uniknęła śmierci. Na terenie dawnego obozu wzniesiono w latach 60-ych pomnik poświęcony Żydom zamordowanym w tym miejscu w 1942 i w 1944 roku.

Cezary Bartosieiwicz
źródło
Kto nie pamięta historii skazany jest na jej ponowne przeżycie - George Santayana
Odpowiedz
#3
Są błedy w nazwiskach zamordowanych w Białce. Zweryfikowana lista znajduje się w  wydawnictwie  "Gmina Dębowa Kłoda ...." pod redakcją Stanisława  Jadczaka  i    Henryka Czecha
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Menu