To forum używa cookies
To forum wykorzystuje pliki cookie do przechowywania danych logowania. Pliki cookie to małe dokumenty tekstowe przechowywane na komputerze. Pliki cookie ustawiane na tym forum mogą być używane tylko na tej stronie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Pliki cookie na tym forum śledzą również określone tematy, które przeczytałeś i kiedy je ostatnio przeczytałeś. Potwierdź, czy akceptujesz lub odrzucasz ustawienia tych plików cookie.

Ciasteczka zostaną zapisane w Twojej przeglądarce

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

[-]
Tagi
bez właścicieli randowshof do szczęścia płac

Randowshof - płac bez szczęścia do właścicieli.
#1
[Obrazek: glut.png]
Swoje początki zawdzięcza Konradowi von Randow, na którego to zlecenie wybitny architekt księcia brunszwicko – oleśnickiego Carl Heinrich Wilhelm Wolf zaprojektował go, jako rezydencję w stylu angielskiego neobaroku.
[Obrazek: glut.png]
[Obrazek: 1.jpg]
[Obrazek: 2.jpg]

[Obrazek: 3.jpg]

[Obrazek: 4.jpg]

[Obrazek: 5.jpg]

[Obrazek: 6.jpg]
[Obrazek: glut.png]
Budowę najprawdopodobniej rozpoczęto w 1839 roku, wkomponowany w pięknie urządzone założenie parkowe ze starannie dobranym drzewostanem miał być siedzibą rodową. Obok wybudowano folwark.
[Obrazek: glut.png]
[Obrazek: 7.jpg]

[Obrazek: 8.jpg]

[Obrazek: 9.jpg]

[Obrazek: 10.jpg]

[Obrazek: 11.jpg]

[Obrazek: 12.jpg]

[Obrazek: 13.jpg]

[Obrazek: 14.jpg]

[Obrazek: glut.png]
Pałac był kilkakrotnie przebudowywany. Zachodnią część tworzy skrzydło z narożnymi wieżami alkierzami, w późniejszych latach dobudowano do niej dwa skrzydła. Wnętrza miały powierzchnię około 600m/k. Najbardziej reprezentacyjna była ponoć sala rycerska, niestety nie dane mi było jej oglądać.
[Obrazek: glut.png]
[Obrazek: 15.jpg]
[Obrazek: 16.jpg]

[Obrazek: 17.jpg]

[Obrazek: 18.jpg]

[Obrazek: 19.jpg]

[Obrazek: 20.jpg]

[Obrazek: 21.jpg]
[Obrazek: glut.png]
Ogólnie w całym pałacu nie wiele już można zobaczyć, tylko w kilku miejscach można poczuć dawną wielkość i przepych pałacowych wnętrz, reszta napawa smutkiem i rozgoryczeniem, że do takiego stanu doprowadzono tak piękny obiekt.
[Obrazek: glut.png]

[Obrazek: 22.jpg]
[Obrazek: glut.png]
Najwyraźniej ta dumna rezydencja z bliźniaczymi wieżami górującymi nad otoczeniem nie miała szczęścia do właścicieli, od początku swego powstania, przechodziła z rąk do rąk. Jedni dbali o nią lepiej inni gorzej jednak niezniszczona dotrwała do wojny, przeżyła ją.

[Obrazek: glut.png]
[Obrazek: 23.jpg]
[Obrazek: 24.jpg]

[Obrazek: 25.jpg]

[Obrazek: 26.jpg]

[Obrazek: 27.jpg]

[Obrazek: 28.jpg]
[Obrazek: glut.png]
Eduard Waldemar von Randow był ostatnim właścicielem majątku do końca drugiej wojny światowej. Kolejne lata to równia pochyła prowadząca do upadku pałacu. Matematycznie rzecz biorąc PAŁAC + PGR = RUINA. Rachunek prosty i jakże często przeze mnie spotykany podczas moich wypraw. Obiekt przeznaczony na mieszkania pracownicze, natomiast folwark stał się dużym PGR.
Użytkowany jednak nieremontowany w pewnym momencie stał się zagrożeniem, katastrofa budowlana była, blisko, dlatego podjęto decyzję o wysiedleni mieszkańców. Ludzie odeszli, został pałac zdewastowany, ograbiony, zrujnowany.
[Obrazek: glut.png]

[Obrazek: 29.jpg]

[Obrazek: 30.jpg]

[Obrazek: 31.jpg]

[Obrazek: 32.jpg]

[Obrazek: 33.jpg]

[Obrazek: 34.jpg]

[Obrazek: 35.jpg]
[Obrazek: glut.png] 
Zaglądam do niego często, lecz nie wiele się zmienia prócz pór roku, w lecie chowa się przed wzrokiem w gąszczu dawnego parku krajobrazowego, zimą smagany przez wiatry, z rozbitym czerepem dachu straszy jak trędowaty ślepiec oczodołami zamurowanych okien, płatami odpadającego tynku.
[Obrazek: glut.png]
[Obrazek: 36.jpg]
[Obrazek: 37.jpg]

[Obrazek: 38.jpg]

[Obrazek: 39.jpg]

[Obrazek: 40.jpg]

[Obrazek: 41.jpg]
[Obrazek: glut.png]
Nie pomogły nawet odwiedziny potomków rodziny Randow, którzy kilka lat temu odwiedzili to miejsce. Czy wchodzili do środka? – Wątpię. Ja wchodziłam kilka razy i z roku na rok jest coraz gorzej, zegar śmieci ruszył już dawno, cały czas tyka odmierzając sekundy, minuty, miesiące może lata nim pałac się zawali, czy ktoś go zatrzyma? Być może tak. Obiekt jest już któryś raz z rzędu wystawiany na sprzedaż. Lokalizacja jest bardzo atrakcyjna, z dala od ruchliwych ulic, daleko od zgiełku miasta, położony przy mało uczęszczanej drodze wiodącej do Oleśnicy, którą od niego dzieli zaledwie 2-3 km mógłby się stać ekskluzywnym hotelem lub pensjonatem. Niestety jest ogrodzoną ruiną w, koło której jedno, co się zmienia to pory roku.
[Obrazek: glut.png]

Julia.
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości